Zero bezwzględne

Na konwencji PiS o Kijowskim

 

Jak się czujesz, Celebryto?
Daj spokój, Kajka, o co Ci chodzi?
O Twój nowy status. Kijowski według Ziobry.
Nic nie wiem! Coś powiedział o mnie?
To już mi trochę wstyd…
Panie Celebryto, nie bądź taki skromny. Zaistniałeś na konwencji PiS. Fakt, trochę wstyd.
A co o mnie raczył powiedzieć pan minister? Bo ja o nim niewiele mógłbym powiedzieć. Dokładniej, to zero.
Jedziesz Millerem. Raczył Twoim nazwiskiem zilustrować temat alimentów. Wyszedłeś na ulubieńca TVN i Gazety Wyborczej.
Nie wiedziałam, że piszę z tak ważną personą. Pewnie teraz wrócimy do formuły pan – pani.
Szkoda, że nie zapoznał się z decyzją swojej własnej prokuratury. Już prawie rok temu uznała, że nie ma podstaw do ścigania mnie za unikanie płacenia alimentów.
A co do pan – pani… cała Polska mówi do mnie po imieniu. Oprócz pana Ziobry.
Nie dziw się. Wyrosłeś na pierwszego alimenciarza IV RP. I nikogo prawda nie interesuje.
Chciałoby się zacytować z filmu Miś „ten człowiek w życiu słowa prawdy nie powiedział”. Tylko czy nie narażę się w ten sposób na zarzuty prokuratorskie? I to generalne?
Mateuszu Kijowski, obelga w ustach magistra prawa Zbigniewa Ziobry to największy komplement. Wyślij mu za to wiązankę. Dziękczynną oczywiście.

 

Rating: 4.4/5. From 13 votes.
Please wait...

Facebook Comments