Temida przecierała ślepe oczy

Tonący Tuska się chwyta

 

Wiesz, Kaju, że Polskie Radio pytało mnie dzisiaj o przyczyny katastrofy smoleńskiej?
Nie wiedziałam, że znasz się na wypadkach lotniczych.
Ja też nie wiedziałem. Starałem się im to wytłumaczyć. Ale ich zdaniem każdy może wyjaśniać. Zresztą, jak popatrzeć na tak zwaną podkomisję, to… śpiewać każdy może!
I co powiedziałeś radiu PiS?
Że to niezmiernie ważne, żeby wyjaśnić przyczyny rzetelnie. Inaczej nie zostaną poprawione procedury i może dojść do kolejnego wypadku. I jeszcze – że polityka szkodzi badaniu prawdy.
Bredziłeś z okazji imienin Jerzego czy urodzin Royal Baby?
Nie, spotkaliśmy się pod Sądem Okręgowym w Warszawie. Przesłuchiwali Donalda Tuska. Jakby to on organizował lot TU-154M do Smoleńska… Ci państwo, którzy dorobili się na katastrofie, muszą znaleźć winnego, żeby uspokoić sumienia.
Mateusz, proszę Cię. Jak możesz mówić o sumieniach ludzi, którzy wywlekają szczątki ofiar z grobów dla sadystycznej satysfakcji gmerania w duszach rodzin.
Może powinienem powiedzieć – zagłuszyć, nie uspokoić.
Dziwię się, że nie budzą się z krzykiem po nocach. Ale po dzisiejszym przesłuchaniu Tuska na pewno będą.
Teraz, to już nie z powodu wyrzutów sumienia, ale totalnego ośmieszenia się. Widać było, że jedynym ich celem było „umoczenie” Tuska. A przecież on był świadkiem, nie oskarżonym!
Premier Tusk nie jest bohaterem mojej bajki, ale dziś zrobił z przesłuchujących postaci ocierające się o intelektualną pustkę.
Chcieli utopić Tuska, a sami zatonęli szybciej niż Kursk.
Rating: 5.0/5. From 18 votes.
Please wait...

Facebook Comments