Na pożegnanie

Koniec projektu Kunickiej i Kijowskiego?

 

Mateuszu, gadamy od prawie pół roku. Czas kończyć projekt takczynie.naczatach.pl
Zatkało mnie… Co się stało?
Nasze pogaduszki stały się nudne. Pamiętasz założenia? Walczymy o swoje racje. Bezwzględnie. I co?
No i kicha… nie możemy się pokłócić. Nie umiesz tak, jak niektórzy na ulicy. Ale może to i dobrze, bo im nie da się zazwyczaj odpowiedzieć.
A miało być jak w filmie „VIP” Machulskiego: „Kochamy się. Ty siebie, ja siebie”. A tu nawet Czytelnicy nam nie dowalają. Formuła się wyczerpała.
A może mieliśmy złe założenia? Może nasi Czytelnicy nie marzą o kłótniach? Sporach? Mają je wszędzie dookoła…
Nie zgadzam się z Tobą! Woleliby pewnie mocnych, konkretnych argumentów z dwóch stron.
Ależ możemy dostarczyć konkretnych argumentów. Mocnych też. Tyle, że niekoniecznie w konfrontacji. Mnie się to podoba.
To co, zgodnie z moją przekorną naturą mam napisać, że mnie to nudzi? Czy zbierając materiał do jednego z kolejnych materiałów napisać, że będziemy „dalej kontynuować” nasze rozmówki?
Na pewno nie będziemy się „cofać do tyłu”!
A może decyzję pozostawimy Czytelnikom?
Rating: 4.3/5. From 6 votes.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Facebook Comments