Dylematy na stulecie

Pokiereszowane uroczystości – nowa polska tradycja

 

Mateuszu, dostało nam się po uszach.
Czyli ktoś nas czyta. To dobrze.
Kogoś wkurzyliśmy?
Może ktoś nie zrozumiał…
Powiem tak: zabranianie marszów nie powinno być standardem. Ale zabranianie ekscesów pokiereszowanych rozumów już tak.
A ja powiem inaczej: Zabranianie czegokolwiek musi mieć podstawy prawne. Jeżeli państwo abdykuje, nie da się tego nadgonić na skróty.
Niemniej jednak nie wolno pozwolić na brunatną chucpę. A taką szykują w Warszawie
Nie wolno. Ale… czy deklaracje coś zmienią? Czy słowami zatrzyma się marsz faszystów? Przecież policjanci, nawet ci zdrowi, pozostają na rozkazach partii.
Dżentelmeni z racami i tak przyjdą i pójdą. Ale tym razem z błogosławieństwem prezydenta i premiera.
Niech policja pilnuje prawa. Polacy dadzą radę.
Rating: 4.4/5. From 5 votes.
Please wait...

Facebook Comments