Minister plecie trzy po trzy

Jaki honor?

 

Miałam ochotę spuścić dziś łomot facetowi.
Jezus, Maria, Kaju! Co się stało?
Nienawidzę, kiedy ktoś obraża moich przyjaciół. Zwłaszcza takie nic jak Jaki.
Ależ Kaju, nie wiem jeszcze co prawda, o co chodzi, ale po panu Jakim naprawdę nie mogłaś się chyba wiele spodziewać. Znamy go w końcu wszyscy nie od dziś.
Podczas konferencji prasowej pokłócił się z „koderką” i wyzwał Cię od defraudantów. A na dodatek mówił to tak lekceważącym tonem, że aż się zagotowałam.
Nie denerwuj się, Kaju droga. Jeżeli on się zachowuje arogancko, jeżeli krzyczy na obywateli, jeżeli się kłóci w czasie konferencji prasowej… to tylko znaczy, że czuje się słabo i niepewnie. Na pewno ma ku temu podstawy.
Ale nie ma prawa obrażać. Zwłaszcza w taki sposób. Jestem jak suka, która broni małych, zagryzłabym.
Kiedyś jeden facet chciał się zemścić na pewnej szui. Przyjaciel mu powiedział – odpuść. Zabijesz szuję a odsiedzisz jak za człowieka. Czasem nie warto. Władysław Boziewicz o tym wspominał – brak zdolności honorowej.
Kiedy Boziewicz pisał swój Kodeks istniał honor, a nie było PiSu.
Ale ludzie bez zdolności honorowej byli zawsze. Obawiam się też, że zawsze będą.
Jaka władza taki honor.
A może na odwrót?
Rating: 4.8/5. From 8 votes.
Please wait...

Facebook Comments