Wstrząśnie, czy zamiesza?

Film Patryka Vegi może wywołać uczulenie…

 

Kaju, słyszałaś coś o nowym filmie Patryka Vegi? Podobno ma być o polityce…
Tak, ponoć to kolejna petarda po Klerze i Tylko nie mów nikomu. A premiera tuż przed wyborami.
Czyżby znowu ktoś chciał z boku wpłynąć na wyniki?
A może po prostu trzeba jeszcze bardziej wstrząsnąć Polską?
Ostatni wstrząs zmobilizował przede wszystkim antyciała. Efekt opłakujemy do dzisiaj.
No nie, Kijowski namawia do bierności???
Wręcz przeciwnie! Namawiam do aktywności! Tylko zachęcam, żeby zacząć od aktywności umysłowej. Dopiero później działać.
Toż dlatego Vega robi ten film. Żeby obudził!
Pamiętasz jak Jerzy Stuhr śpiewał w Wodzireju: czasami człowiek musi, inaczej się udusi… Wybory się wygrywa dobrą ofertą a nie obnażaniem przeciwników!
Tu masz rację, ale czasem trzeba brutalnie otworzyć oczy. Może w końcu kogoś zaboli…
Ostatnio właśnie zabolało! I dlatego była tak silna mobilizacja elektoratu broniącego zaatakowanych. Nie tędy droga!
A ja uważam, że to my byliśmy za mało zmobilizowani.
Kluczem jest to, żebyśmy my byli lepiej zmobilizowani niż oni, jeżeli już chcemy w takim dwubiegunowym świecie się poruszać. Zawsze obrońcy są bardziej zmobilizowani niż atakujący.
Masz na to jakiś pomysł?
Tak. Nie atakować tylko pracować na ofertą.
A może zacząć od wyboru liderów? Ci obecni już się wypalili.
Nie ogłasza się castingu na liderów. A już na pewno nie publicznie.
Nie o tym piszę. To przecież oczywiste. Ale od czegoś trzeba zacząć.
Dokładnie. Od strategii i od planu. Na działania przyjdzie czas, jak się najpierw pomyśli.
A wracając do filmu Vegi. Naprawdę liczę na wstrząs. Nie tylko ten obyczajowy.
Oby to nie był kolejny wstrząs anafilaktyczny…
Rating: 5.0/5. From 9 votes.
Please wait...

Facebook Comments