Polska zachorowała na brunatność

Firmy przestają się bać

 

Mateuszu, jutro jadę zatankować auto. Wprawdzie najbliżej mi na Orlen, ale wybieram BP.
Od prawie czterech lat z zasady nie tankuję na Orlenie. Teraz rozumiem Cię jeszcze bardziej.
A ja tankowałam, bo najbliżej i tam znają mój NIP, ale BP mnie „kupiło” niesubordynacją wobec „słusznej linii pewnej partii”.
Zachowali się uczciwie. Nie wszystkie koncerny na to stać.
Wiesz, zdziwił mnie bojkot Ikei przez pewne środowiska, ale EMPiK-u już nie.
Mnie bojkot EMPiK-u śmieszy. To tak, jakby łysy postanowił bojkotować fryzjerów…
A wiesz, że mnie Cisowianka próbuje uciszyć przez sąd? Bo powiedziałem, że wspierają Ordo Iuris… nie chcą zdementować informacji tylko zakazać mi mówienia o nich. Ludwik też mnie chce uciszyć w ten sam sposób.
Pewna część społeczeństwa zrobiła się jakoś strasznie wrażliwa na kolory. Wszystkie poza brunatnym.
Taka choroba. Choroba oczu i duszy.
Tylko dlaczego ta choroba chroni się pod politycznym płaszczykiem obecnej władzy?
Bo ta władza jest tak samo chora.
A na koniec? Jak uważasz, w jakim nakładzie sprzeda się ta gazeta (nie piszmy tytułu) ze skandaliczną wlepką?
W takim nakładzie, w jakim się jeszcze nigdy nie sprzedała. Jest w Polsce wielu chorych.
Czyli brunatny marketing zwycięży?
Na końcu zawsze jest dobrze. Ale najpierw przesilenie choroby…
Chyba, że pacjent wcześniej umrze…
Rating: 4.1/5. From 7 votes.
Please wait...

Facebook Comments