Trudna sztuka liczenia

Nie udało się kupić senatora…

 

Kaju, czy zdarza Ci się, że nie możesz się doliczyć pieniędzy w portfelu, liczysz po raz drugi, trzeci, piąty… i ciągle jest za mało?
U mnie zawsze za mało, ale z innej przyczyny A serio, do czego/kogo pijesz?
Jeżeli zawsze, to tym bardziej rozumiesz Prezesa Polski, że zasłużył na więcej, że dostał za mało i że chce liczyć od nowa. Nie rozumiem, dlaczego opozycja tak się dziwi.
Ja tu mam inny dylemat. Czy przy takiej frekwencji i mobilizacji naszej strony ten wynik nie jest podejrzanie korzystny dla PiS.
Ale czy jesteś gotowa liczyć od nowa i od nowa tyle razy, aż wynik będzie zgodny z Twoimi oczekiwaniami?
Ja nie. Dlatego Senat mi wystarczy. A za pół roku – mam nadzieję – i prezydent.
Dla mnie to za mało. Chciałem rządu bez udziału PiS i Konfederacji. Jednak szanuję wynik wyborów. Trudno spodziewać się, że komisje oszukiwały licząc głosy do Senatu a do Sejmu liczyły uczciwie.
Pozostańmy przy tym co jest. Cała nadzieja w SN.
Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych powołana przez neoKRS, powołaną przez PiS, będzie podejmować decyzję. Trudno będzie uwierzyć w niezawisłość i niezależność. Z drugiej strony to szansa, żeby sędziowie dorośli do roli, w której los ich postawił.
Nadzieja umiera ostatnia…
Nadzieja jest matką… no właśnie, czyją?
Chcę w takim razie być głupcem.
Wiara, nadzieja, miłość. Czy uwierzymy tym, co liczą? Czy pokochamy wyniki?
Musimy je zaakceptować. A ja nawet chcę.
Jeżeli politycy przez swoich wysłanników je zmienią, ja nie zaakceptuję. Wtedy będziemy musieli bronić uczciwych wyborów na ulicy.
Rating: 3.7/5. From 6 votes.
Please wait...

Facebook Comments