Polak Polakowi Polakiem

Komu łatwiej: hejterowi czy hejtowanemu?

 

Mateuszu, ile razy w ostatnim tygodniu zostałeś zbluzgany, zwyzywany, znieważony na fb? Tak orientacyjnie
Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie. To już dla mnie niemal stały element krajobrazu. Nie policzę.
To się przyzwyczaiłeś. Ja dopiero oswajam.
Wiesz, kiedyś zgłosiłem na Policję, kiedy mi grożono kosą pod żebro. Ale Policja umorzyła mimo, że dostarczyłem pełną dokumentację z adresami IP, serwerami itp. To ja mam się przejmować?
A nie uważasz, że teraz razy padają coraz częściej i mocniej?
Na pewno pod wczorajszą transmisją z Literiady był wyjątkowy wysyp hejterów. Ale trudno się dziwić. Pandemia. Mało się dzieje, a gdzieś trzeba wylać swoje frustracje i narastającą agresję. Chociaż nie powiem, że to rozumiem, to wiem, skąd się bierze.
Jesteś Osobą publiczną Cokolwiek to znaczy. Ale ja, szara kobita, „bita” za szczerość? Ok, jestem radykalna w osądach, ale określenia typu:
jesteś niedo….aną szmatą, kodziaro. Nawet pies nie chce cie je*ać. Znajdę cię w Pile i zerżnę… Chyba nie należą do kanonu polskiego dżentelmena
Ok, prowokuję, ale po to, żeby czasem pomyśleli.
Tych ludzi czasem prowokuje czyjeś istnienie. Nie należy się tym przejmować. Trzeba obnażać i piętnować.
I to robię, mając w dudzie RODO. Tak trzymajmy, Mateuszu!
Nie naruszasz w ten sposób RODO.
Publikuję profilowe imię i nazwisko. To nie dotyczy RODO?
Nie sądzę. W końcu robią to publicznie, w internecie, więc wiedzą, że odpowiadają za swoje słowa i że każdy może przeczytać i ich rozpoznać.
Dlatego walczmy dalej z otwartą przyłbicą, Mateuszu!
I odsłaniajmy przyłbice agresorom!
Rating: 5.0/5. From 3 votes.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

Facebook Comments