Nie ma TK, jest wyrok

Sen o demokracji odpłynął z alei Szucha

 

Mateuszu, garkotłuk et consortes zabrali nam jedną z ostatnich nadziei na życie w demokratycznym kraju.
Kaju, nadzieję to odbierają wyniki wyborów, czyli preferencje naszych współobywateli.
Współ”obateli” raczej.
Jeżeli naród dał małpie brzytwę do ręki, należy być gotowym na wszystko.
Czy my jesteśmy gotowi? Ostatnie lata pokazują, że nie. Marazm, podlany strachem np. policjantów o posady. A gdzie Polacy? Gdzie obywatele? W kasie po 500+?
Obywatele zadowalają się pluciem w telewizor i hejtowaniem na Facebooku.
Przytyk do mego określenia: garkotłuk?
Też. Ale… duża część ludzi opowiadających się po stronie demokracji (cokolwiek przez to rozumieją) specjalizuje się w wymyślaniu i propagowaniu obelg i obraźliwych określeń dla przeciwników. Tak, jakby nie dało się ich rozłożyć na łopatki na płaszczyźnie intelektualnej albo na gruncie prawa…
Mateuszu, ale to sytuacja zmusiła do określeń: wy***lać i ***** *** To jeno odpowiedź na „zdradzieckie mordy”. Przecież grzeczniej już było!
Ja uważam, że można ich zgnieść, nie używając ich języka pogardy, nienawiści i dzielenia.
Idealista? Nie dziś, nie teraz, nie w kaczystowskiej Polsce. Już nie…
Z idealizmem nie ma to nic wspólnego. Oni są tak słabi, że często wystarczy po prostu ich cytować, żeby ośmieszyć. Wykazanie niekonsekwencji, obłudy, hipokryzji, kłamstw i matactw – to betka. To znacznie skuteczniejsze niż obrażanie i epitety.
Nie zgadzam się. Oni są bardzo mocni w antydemokratycznej słabości. Tyrają nami jak wiatr ziarnami. A my? NIC. Dlatego nie zgadzam się już na język dobra.
Nie o język dobra chodzi, ale o to, żeby się od nich różnić. Poziomem intelektualnym, emocjonalnym i… zacząć dosięgać ich skuteczności. W używaniu ich języka – języka obelg i epitetów – nigdy nie wygramy.
Tu już nie ma czasu na Wersal.
Trzeba zburzyć Bastylię.
Zawsze chodzi wyłącznie o skuteczność. Zburzenie Bastylii zostało na wieki w kodzie genetycznym Europejczyków, ale… potem przyszedł Napoleon, potem wrócił wcześniejszy reżim. Ci, którzy burzyli Bastylię, nie osiągnęli wiecznej szczęśliwości. Wielu z nich zresztą ścięto ich własną gilotyną.
Poddaję się. Wygrałeś Mateuszu. Ale garkotłuk pozostanie garkotłukiem.
Wolę do garkotłuka powiedzieć pani prezes, niż do pani prezes garkotłuk. Bo to świadczy o mnie, nie o niej. Ale… Julia Przyłębska nie jest konstytucyjnym prezesem Trybunału Konstytucyjnego.
Rating: 5.0/5. From 3 votes.
Please wait...

Facebook Comments